TECH – to lubię!

Niezależny blog o technologii – dowiecie się tutaj co lubię, a co mi się nie podoba. A czy Wam to przypadnie do gustu? Cóż… to mój blog, więc mało mnie to interesuje :)

premie google
Aplikacje

Premie za ankiety od Google

Google wprowadziło na polski rynek nową usługę. Usługę, która daje do myślenia, bo wydawało mi się, że akurat on – „wujek” – wie o nas już wszystko. A tymczasem okazuje się, że są pytania, na które nie zna (wystarczająco precyzyjnej) odpowiedzi. W dodatku gotów jest nam zapłacić za tę wiedzę. Cóż, utrzymać się za to nie zdołamy, ale na okazjonalne zakupy w Google Play może być jak znalazł, bo zarobione pieniądze występują tylko w formie wirtualnej – zasilają nasz sklepikowy portfel.

Całość sprowadza się do mechanizmu, na który kiedyś dali się namówić moi rodzice. Otóż przyszedł pewien Pan, powiedział, że wystarczy oglądać telewizję, a w specjalnym urządzeniu oznaczać odpowiednio kanały, by później przyczynić się do statystyk oglądalności, a w zamian otrzymywać za darmo garczki czy inne – miernej jakości, ale oczywiście niezwykle użyteczne – artykuły gospodarstwa domowego. Tak więc tutaj mamy trochę podobnie – przychodzi Google, mówi: „jest ankieta do wypełnienia, chcesz parę groszy?” Nic nas to nie kosztuje poza czasem, na którego zmarnowanie znamy mnóstwo znacznie głupszych pomysłów. A więc klikamy w powiadomienie, pojawia się okienko, w nim jedno pytanie, drugie, trzecie, ale zbyt głęboko nad odpowiedziami się nie zastanawiamy – klik, klik i gotowe – wpadło 50 gr do wirtualnego portfelika. Od tak.

A teraz już trochę mniej prześmiewczo, bo szczerze widzę sporo zalet tego rozwiązania. Po pierwsze, chociaż portfel jest całkowicie wirtualny, to nie musimy go zasilać całkiem realnymi pieniędzmi, jeśli chcemy dokonać małych zakupów w Google Play. Zatem te parę groszy możemy zaoszczędzić, co powinno ucieszyć każdego łowcę promocji. Po drugie, same ankiety nie wymagają zbyt intensywnego zastanowienia, co też uważam za bardzo duży plus – czasami pojawiają się pozycje 2-pytaniowe, ale chyba najdłuższa ankieta składała się z 5 albo 6 pytań, ale – wciąż – niezbyt skomplikowanych. A rekompensata poświęconego czasu może nie jest tak satysfakcjonująca, jak kolejny mem polityczny ze środkowym palcem w roli głównej, ale przynajmniej daje jakąś realną wartość. A właśnie, jeśli chodzi o „zarobki”, to z tym też bywa bardzo różnie – najwięcej zarobiłem 1,16 zł, a najmniej ok. 20 groszy.

Aplikacja do pobrania tutaj: Google Play

Leave a Reply