TECH – to lubię!

Niezależny blog o technologii – dowiecie się tutaj co lubię, a co mi się nie podoba. A czy Wam to przypadnie do gustu? Cóż… to mój blog, więc mało mnie to interesuje :)

Sprzęt

Pixel 2 XL vs iPhone X

Niedługo musiałem czekać na „jabłuszko”, więc czym prędzej porównałem oba smartfony 🙂

Na ten moment widzę plusy i minusy obu urządzeń i trudno wskazać mi jednoznacznego zwycięzcę.

System i wydajność

Remis – oba działają bardzo płynnie i trudno sie do czegoś przyczepić. Pixel szybciej startuje aplikacje, ale iPhone bardzo od niego nie odstaje i skrzętnie ukrywa – bądź co bądź ładnymi – animacjami. Gesty bardziej odpowiadają mi w iOS, ale te nowe Androidowe z pigułką też są bardzo ciekawe, tylko trudniej do nich przywyknąć. Jeśli chodzi o zarządzanie RAMem to według mnie ten sam poziom.

Audio

Szczerze mówiąc, nie potrafię udzielić jednoznacznej oceny, chociaż początkowo iPhone’a skreśliłem w tym porównaniu. Z jednej strony głośność jest na podobnym poziomie, ale sam dźwięk jest zupełnie inny. Pixel próbuje sobie radzić z tonami niskimi, gdzie iPx stawia na wysokie – przykładając oba urządzenia do siebie i przełączając się z jednego na drugie można odnieść wrażenie, że Pixel generuje trochę przytłumiony dźwięk, ale po chwili słychać, że przetwarza chyba trochę większy zakres od iPx. Nie wiem jeszcze, które podejście bardziej mi odpowiada. Poniżej możecie zobaczyć film z porównaniem obu głośników:

Aparat

Pixel z nieznaczną przewaga – jeden i drugi potrafią czasem zrobić lepsze, czasem gorsze zdjęcia. iPhone wygrywa w selfie (co nie znaczy, ze jakościowo są gorsze w Pixie, tylko iOS ma ciekawsze barwy), a Pixel głównym obiektywem i softem. iPhone często przepala światło, a HDR w Pixelu jest bezbłędny. Z drugiej jednak strony cieplejsza i bardziej jaskrawa kolorystyka niektórych fotek bardziej przykuwa oko w iPhonie. A co do ostrości to już różnie bywa, ale złapanie mojego dziecka przed obiektywem w pełnej ostrości udało się tylko na Pixelu. Na minus iPhone coś, czego w ogóle wcześniej nie przewidziałem – brak możliwości zmiany domyślnej rozdzielczości zdjęć… Whaaat??

Jest jeszcze coś. Coś, czego nie miałem „w standardzie” na Pixelu, a co przyszło wraz z aktualizacją aplikacji Aparatu w Sklepie Play – nocny tryb w zdjęciach! Działa to naprawdę dobrze, bo nawet z kompletnej ciemności da się wyciągnąć niewidoczne gołym okiem obiekty. Ale nie będę tu też demonizował funkcji, bo ostatnio porównywałem nocne zdjęcia z Pixela do tych z P20 Pro i to jednak „hawajczyk” poradził sobie lepiej w tych mało laboratoryjnych warunkach. Niestety, nie mam tych zdjęć do pokazania teraz, ale możecie zobaczyć jak Pixel robi zdjęcia w trybie auto vs nocny:

Jeszcze dwa słowa odnośnie aparatu. Mam wrażenie, że zdjęcia z iPx najlepiej wyglądają na jego ekranie, bo po zbliżeniu… czar pryska. Ponieważ mój synek jest najlepszym testerem trybu portretowego, pstryknąłem 10 zdjęć Pixelem i iPx i cóż… Bardzo fajny jest tryb podglądu live w iPx, ale liczy się końcowy efekt, a w 9/10 przypadków to właśnie Pixel poradził sobie lepiej/ostrzej.

Bateria 

Brak szybkiej ładowarki w standardzie w iPhone to dla mnie powrót do przeszłości, niestety niemiły powrót. Sam czas działania w mojej ocenie na korzyść Pixela 2XL, który potrafi osiągać czasy rzędu 7-8h na włączonym ekranie. W praktyce ładowałem go średnio co 1,5/2 dni, ale już nie było potrzeby pozostawiania smartfona w ładowarce na noc – czasami wystarczyło go podłączyć rano przed pracą, żeby złapać wystarczająco dużo energii 🙂

iPhone X bardzo nie odstawał, ale z racji braku szybkiej ładowarki i tak codziennie wrzucałem go na nocne ładowanie.

Ekran

Remis – iPhone ma lepszą kolorystykę i proporcje, ale minus za notcha, który na przykład nie znika w YouTube na pełnym ekranie.

Inne

FaceID sprawia, że inne blokady przestają być potrzebne i za to bardzo duży plus dla iP. Nie mogę się jednak przyzwyczaić do wielu drobnych rzeczy, jak choćby powolny scroll dużych stron internetowych.

Całość

Pixel 2 XL – zalety:
  • działa szybciej,
  • bardzo dobra bateria,
  • ma zdecydowanie ostrzejsze zdjęcia bez specjalnego przymierzenia,
  • ma lepszy zasięg na WiFi i LTE (iPhone szybciej przełącza się na 3G w mojej okolicy, a i z WiFi jest delikatnie słabiej w porównaniu do Pixela, ale to tak „ciut ciut”),
  • jakość audio,
  • AoD i dioda powiadomień – lepszy wybór niż brak jakiejkolwiek z tych opcji,
  • nielimitowana przestrzeń w Zdjęciach Google,
  • wyszukiwanie muzyki z otoczenia (niby szczegół, ale bardzo in plus  – telefon co tydzień aktualizuje bibliotekę do obsługi offline i co 60 sekund monitoruje w poszukiwaniu utworów),
  • bezproblemowa współpraca z Chromecastem (z kafelka w szybkich ustawieniach),
  • pełne wsparcie USB OTG i bezproblemowa współpraca z Windows bez zewnętrznego oprogramowania,
  • wyciszanie urządzenia przez ściśnięcie,
  • szybkie ładowanie (z ładowarką w zestawie w przeciwieństwie do iPx…),
  • tryb nocny w zdjęciach!
iPhone X – zalety:
  • lepszy design,
  • poręczniejszy i sprawia wrażenie solidniejszego,
  • ekran – zagospodarowanie przedniego panelu i równomiernie odwzorowane barwy (Pixel wpada w niebieskie odcienie),
  • FaceID, który na razie rozpatruje na plus,
  • współpraca z iPadem – równoległa instalacja aplikacji,
  • przeogromna ilość dostępnych akcesoriów,
  • 3DTouch – o ile przy ikonach nie robi na mnie wrażenia, tak szybki podgląd linka czy zdjęcia to już coś,
  • tryby oświetlenia w portretach.

Jeśli chodzi o wady, to łatwo odwrócić zalety, na wady rywala, więc nie będę się powielał.

Ponieważ to porównanie powstało dwa miesiące temu, nie będę Was dłużej trzymać w niepewności – wybór padł na Pixela 2XL. I dzisiaj nadal uważam, że to była dobra decyzja 🙂

1 KOMENTARZ

Leave a Reply