TECH – to lubię!

Niezależny blog o technologii – dowiecie się tutaj co lubię, a co mi się nie podoba. A czy Wam to przypadnie do gustu? Cóż… to mój blog, więc mało mnie to interesuje :)

Galaxy Watch
Aplikacje

Galaxy Watch – ciekawe aplikacje #2

Trochę czasu upłynęło od ostatniego zestawienia ciekawych aplikacji dla Galaxy Watch, a „sklepik” Samsunga cały czas rośnie o nowe pozycje. Tempo, owszem, nie jest zastraszające, ale na pewno można znaleźć pozycje warte uwagi. Oto kilka z nich.

Internet

Samsung udostępnił autorską przeglądarkę internetową, która raczej nazwą nie zaskakuje. I choć wydawać by się mogło, że to czysta fanaberia, bo kto by chciał męczyć się z czytaniem na takim małym ekranie, a w dodatku – o zgrozo – okrągłym? Prawda, że to bez sensu? Ano właśnie nie. Dla mnie dużym zaskoczeniem było super wsparcie dla YouTube – zresztą zakładka do tej strony pojawia się już na starcie, więc tego po prostu trzeba spróbować, jeśli na przykład odtwarzamy muzykę przez Bluetooth (oczywiście nikomu nie bronię słuchać przez głośnik zegarka, ale to raczej zakrawa na jakąś nową formę masochizmu :)). W każdym razie, obraz odtwarzany jest na pełnym ekranie z dobrze ulokowanymi kontrolkami sterowania – nie mam uwag. Szkoda tylko, że odtwarzanie w tle nie działa. Jeśli natomiast chodzi o samą przeglądarkę, to poruszanie się po niej nie nastręcza żadnych trudności – jeśli chcemy sięgnąć do rogów okna, trzeba tylko przeciągnąć palcem pod odpowiednim kątem od krawędzi ekranu. Z przydatnych funkcji zwrócę uwagę tylko na dwie: możliwość szybkiego przesłania strony na telefon i tryb uproszczony. Ta pierwsza nie wymaga od nas instalowania żadnych dodatkowych aplikacji w telefonie, a wybranie opcji w zegarku od razu wywoła okno domyślnej przeglądarki z załadowaną witryną. Z kolei tryb uproszczony to nic innego jak wyciągnięcie samego tekstu ze strony do – powiedzmy – wygodnej formy.

Notatka głosowa

Prosta rzecz – dyktafon. Niewiele więcej trzeba pisać, bo każdy już miał styczność z tego typu aplikacją. Ale zastanawiające było dla mnie, jak Samsung, bo to znowu jego twór, postanowił rozwiązać kwestie jakości nagrań, czy zaserwował nam jakieś ustawienia jakości, jak poradził sobie z zapisywaniem plików (bo notatek może być dużo, a intensywność ich tworzenia równie podobna), no i czy zaoferował coś wybitnego (jak na zegarek). W skrócie, jakość nagrań jest bardzo w porządku, zresztą podobnie do jakości rozmów, więc trudno się przyczepić. Nie ma co prawda żadnej specjalnej konfiguracji, ale format M4A zapewnia moim zdaniem dobry stosunek jakości do rozmiaru plików. Aplikacja oferuje też automatyczną transkrypcję mowy na tekst, ale – od razu studząc zapał – nie oczekujmy obsługi języka polskiego. Z angielskim też jest średnio, ale do przeżycia – przy nienagannej dykcji i stosowaniu wyłącznie angielskich nazw pewnie mogło by to mieć cień sensu. W moim przypadku „I live in Rzeszów” to „Eilif in Russia”, ale to pewnie przez mój angielski bełkot… Ale na koniec najważniejsze – wszystkie nagrania automatycznie przesyłane są do pamięci telefonu (Sounds/Gear/), a jeśli mamy włączoną transkrypcję, to obok pliku dźwiękowego pojawi się też tekstowy. Spoko.

Znajdź mój samochód

A teraz coś dla tych, którzy dużo podróżują i często zatrzymują się w miastach „gdzie popadnie”. No, bo chyba tylko dla nich powstały lokalizatory parkowania 😊 Tytułowa aplikacja pozwala właśnie wyświetlić mapę z pinezką wskazującą naszą lokalizację. Całość została oparta o mapy HERE, więc ze szczegółowością nie powinno być większych problemów. Program wymaga od użytkownika kliknięcia w „Zapis”, po czym możemy już zostawić autko „samopas”. Aha, jeszcze możemy wrzucić „Notatkę parkowania”, czyli do 30 sekund nagrania dźwiękowego, w którym dodatkowo opiszemy sobie słup, przy którym stoimy 😊 Poprawnie zapisana lokalizacja sygnalizowana jest ikonką autka, a u dołu ekranu możemy śledzić ile jeszcze mamy metrów do celu. Simple as that.

Prędkościomierz

I kolejna bardzo prosta aplikacja, której wskazania trudno brać za pewnik, ale zawsze mogą nas wesprzeć chociaż orientacyjnie. W aplikacji na starcie mamy tylko opcję „Uruchom”, po czym następuje wyszukiwanie lokalizacji GPS. W budynku zajęło to ok. 10 sekund, więc i tak nieźle, po czym tarcza uaktywniła się, prezentując licznik km/h w formie „samochodowej” i centralnie umieszczonego wskaźnika. Dotknięciem palca zmieniamy jednostki z kilometrów na mile, a jedyne co możemy zrobić po uruchomieniu licznika, jest jego zatrzymanie. Na koniec prezentowany jest wykres zmiany prędkości w czasie oraz informacje o najwyższej i średniej prędkości, odległości oraz łącznym czasie działania. Pisałem – bardzo prosta aplikacja. Za to przyjemnie się prezentuje i może przydać się podczas jakiejś formy aktywnego wypoczynku 🙂

1 KOMENTARZ

Leave a Reply